Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wlosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wlosy. Pokaż wszystkie posty

Ruda czupryna leniwa taka - zostanie przy szamponie Bum szakalakalaka.

czwartek, 4 września 2014
Weekend się zbliża. mam dobry humor i chyba sam tytuł posta wskazuje na to  :P Pamiętacie post lipcowy w którym pisałam o metodzie bezszamponowego mycia włosów? Dziś  kilka wniosków z mojego podejścia do tej metody.  

Uprzedzam już teraz,  trochę Was rozczaruję. Domyślacie się dlaczego?


Spuszona czupryna? - propozycje Rudzielca na radzenie sobie z problemem Cz.1

sobota, 30 sierpnia 2014

Na pewno część z Was doskonale zna problem puszących się niesfornie włosów. Dotyczy to w szczególności  czupryn kręconych i falowanych. Problem nasilają dodatkowo : pora roku (lato) oraz kiepski stan włosów. Ja latem, szczególnie  w lipcu podłamałam się kondycją swoich włosów. Zaczęłam się zastanawiać co robię nie tak. Teraz już jest lepiej i widzę postępy jeśli chodzi o zdrowie włosów. Jednak nie jestem zadowolona z ich wyglądu.  Często się puszą i wyglądam jak wiedźma. Doszłam do wniosku, że powinnam zacząć je nieco stylizować. I okazuje się, że jest to możliwe bez wyrządzania im szkody. 


Zdarza się wam wstać z łóżka, spojrzeć w lustro i wydać niemy krzyk przerażenia? Każdy włos w inną stronę a włosy przypominają nieco zużytą miotłę? Spieszycie się do pracy a gdzie tu jeszcze makijaż, śniadanko i odwieczny dylemat ' co ja dziś założę?' :) 

Dla mnie właśnie włosy stanowią największy problem stąd najczęściej zaplatam je w szybki warkocz ....ale ile można?

Jak sobie w takim razie pomóc? 

2 proste rady dla Was ( być może oczywiste ale myślę że warto o tym napisać)

1. Stosujemy prostującą stylizację na szczotce ceramicznej lub wałkach  - moje podejście do stylizacji od początku przygody z włosomaniactwem było surowe dlatego też włosów nie prostuję, nie suszę, nie używam lakierów, pianek itp. Okazuje się jednak, że można tak dobrać rodzaj lekkiej stylizacji ażeby nie niszczyć włosów :). Wystarczy trzymać się kilku zasad
 Stylizujemy podsuszone naturalnie włosy za pomocą szczotki dosuszając je chłodnym powietrzem suszarki.
  •  zapatrujemy się w wałki które nie niszczą włosów i nawijamy na nie podsuszone włosy.
 I tutaj mam problem bo nie raz stosowałam wałki rzepowe (na pewno wiecie o które chodzi) i byłam z nich zadowolona. Okazuje się jednak że mogą szkodzić włosom. Wiecie może które wałki do włosów najmniej szkodzą włosom? Chętnie się dowiem :)
Włosy po zastosowaniu maski jajecznej Joanna - efekt fali po zastosowaniu wałków rzepowych średniej wielkości

2. Zaopatrujemy się w kosmetyk który nieco ujarzmi nasze włosy - ja dłuugo stosowałam olejek firmy Marion Termochrona który bardzo lubiłam . Odstawiłam jednak bo miał sporo silikonów a to kłóciło się z moim planem regeneracji włosów. Zaczęłam przygodę z włosomaniactwem z nastawieniem, że powinnam zrezygnować z jak największej ilości kosmetyków z 'paskudną' chemią. 

Jednak z upływem czasu dochodzę do wniosku że nie można dać się zwariować:) I postanowiłam włączyć olejek który będzie zabezpieczał moje włoski w ciągu dnia. Wybrałam eliksir do odżywiania i stylizacji Milargan Argan hemp Oil Mila. Niebawem pojawi się jego recenzja na moim blogu. 

Co jeszcze?

Na pewno zauważyłyście ,że włosy świeżo po umyciu są mniej podatne na stylizację. Ja myję włosy co 2-3 dni ale na 3 dni mogę sobie pozwolić odkąd używam maseczki jajecznej Joanna. Nie obciąża ona moich włosów. Wcześniej bywało z tym różnie. 

Ja aktualnie jestem na etapie poszukiwania większych wałków które będą współpracowały z moimi włosami oraz intensywnie testuję Olejek Milargan :)

Na pewno do zagadnienia puszących się włosów jeszcze wrócę.


A jak jest z Waszymi włosami ?

Lubią się nadmiernie puszyć?

Bad hair month ! Kryzysowa ruda czupryna..

środa, 30 lipca 2014
Blisko 3 miesiące temu rozpoczęłam akcję regeneracji moich włosów. Po miesiącu byłam zadowolona z efektów widziałam postęp. Złapałam włosowego bakcyla. W czerwcu kontynuowałam akcję regeneracji. O moich planach poczytacie w poprzednich postach (Akcja majowaAkcja czerwcowa) Włosy olejowałam, myłam szamponami ziolowymi. Wykluczyłam silikony, stosowałam płukanki,. tymczasem ciach, w lipcu się zbuntowały. co się stało?


Lipcowa czupryna  może i ładnie się kręci ale okropnie się puszy, okropnie! do tego włosy są zdecydowanie za suche.  Po umyciu mam na głowie siano. Zastanawiam się co robię ostatnio nie tak.

Czy to wina szamponu ziołowego ? 

Mam szampon z Fitomedu. Na początku byłam z niego zadowolona. Po 2 tygodniach zauwazyłam, że włosy mimo stosowania odżywki stały się bardziej suche Potem przeszłam w ramach eksperymentu na mycie włosów odżywką. Nie spodobało mi sie za bardzo. Często w weekendy jestem poza domem i wygodnie mi jednak myć włosy szamponem. Ale o tym napiszę innym razem. Na dzień dzisiejszy myje włosy szamponem. I wybieram się do drogerii po szamponik. Może coś mi polecicie?

Co planuję z tym zrobić? 

Może rozwodu nie będzie ale Fitomedzik na razie pójdzie w odstawkę. Za miesiąc napiszę Wam jak jego brak wpłynął na moje włosy.  
Brak dostatecznego nawilżenia?

Moje włosy są teraz wybitnie suche i potrzebują dobrego nawilżenia. Rozglądam się za świetną odżywką do włosów suchych. Nie wykończyłam jednak odżywki Green Pharmacy do włosów suchych stąd z zakupem się nieco wstrzymam.
Wina agresywnego słońca, suche powietrze w pomieszczeniach?

Tak , to na pewno. Staram się chronić włosy jak śmigam gdzieś na plażę ale w niektórych sytuacjach zapominam o założeniu kapelusza czy czapy na mój niesforne rude kudełki. .

Olejowanie  włosów różnego rodzaju olejami? 

I  w tym miejscu jestem Gapą bo przyznam że włosy olejuję jak popadnie. raz migał, raz jojoba czy olej z kiełków pszenicy ( a już kusi mnie olejek z nasion arbuza) i tak naprawdę nie wiem który służy moim włosomlepiej a który mniej.

Co planuję z tym zrobić?

Cóż,  trudno. Opanuję się.  Sierpień - olej z kiełków pszenicy na włosy i żaden inny!

Pomijając wizualny stan mojej czupryny. Jak z jej gęstością i wypadaniem włosów?

W dalszym ciągu popijam pokrzywę i skrzyp. Włosy rosną szybko chociaż z tym nigdy nie miałam problemu.  Moim zdaniem są tez mocniejsze ale nie jest to tak spektakularny efekt jak ok 1,5 roku temu kiedy piłam pokrzywę przez 3 miesiące. Różnica jest jednak taka, ze aktualne wzmożone wypadanie włosów u mnie jest efektem ubocznym stosowania leków. Możliwe że moja walka z ich wypadaniem skończy sie w momencie jak przestane je brać. Aktualnie jednak walczę nadal z tym problemem. 

A jak u was z włosami latem? Buntują się czasami?
Możecie polecić mi dobry szampon nawilżający dla włosów wysokoporowatych?

Czy szampon jest Nam potrzebny w codziennej pielęgnacji włosów?

środa, 9 lipca 2014

Pierwszy szampon do włosów został stworzony  w 1903 roku przez  berlińskiego chemika Hansa Schwarzkopfa. Był to szampon w proszku. Kolejne  udoskonalano tak że powstała jego płynna wersja. W 1927 roku w tej formie szampon trafił do drogerii w Niemczech, Holandii i Rosji. Kilka lat później ten sam chemik stworzył pierwszy niealkaliczny szampon "Onakali"


Jak widzicie szampon to dość młody produkt. Wcześniej kobiety nie miały tak dobrze:) 

Wobec tego jak sobie radziły "bidulki'?  Nie biegały przecież z paskudnie przetłuszczonymi czuprynami po ulicach?


Zanim nastała era szamponu kobietki myły włosy szarym mydłem i spłukiwały wodą z octem. Dziś troszeczkę wracamy do tych metod . Może nie koniecznie stosujemy szare mydło ale płukanki octowe jak najbardziej :) 

Dlaczego o tym wszystkim piszę? 

Trafiłam na artykuł Lorraine Massey które jest autorką książki Curly Girl oraz zwolenniczką i pomysłodawczynią nie szamponowej metody mycia włosów.  'no poo method' . ma już ponad 10 lat (mam kiepski refleks) i jest dość popularna w blogosferze.

Według Massey:
  • szkodliwy w większości szamponów Laurel Sulfate fatalnie wpływa na kręcone włosy - cóż nie tylko na kręcone
  • metoda sprawdza się w szczególności na włosach kręconych i falowanych
  • brak szamponu nie oznacza że nasze włosy będą "brudne"
  • myjemy włosy za pomocą odżywki i oczyszczamy przy pomocy prostych składników np. cytryny
Od czego powinniśmy zacząć według Massey?

1. Przede wszystkim wybieramy dobrą odżywkę do mycia włosów - czytamy etykiety, skład odżywki. unikamy tych z silikonami mimo ze nadają blask włosom to nadmiernie obciążają. 

Każda odżywka powinna zawierać  przynajmniej jeden ze składników należących do następujących kategorii
  • Emolienty–masło shea, oleje roślinne, oliwa,
  • Proteiny–z pszenicy, kiełków pszenicy, proteiny sojowe
  • Humektanty–pantenol, roślinna gliceryna, sorbitol
  • Nawilżacze–aminokwasy, aloes
Muszę jeszcze raz zajrzeć do składu mojej odżywki z GP
Sposób mycia

Do odżywki (normalna, codzienna porcja) możemy dodać sok z cytryny (jednej dużej) i taką mieszankę rozprowadzamy na skalpie masując opuszkami palców. Zmywamy.

Inne sposoby mycia proponowane przez Massey
  • płuczemy włosy roztworem sody oczyszczonej (łyżeczka ) i ciepłej wody (szklanka)
Co więcej?
Massey zaleca wykonywanie co jakiś czas peelingu skóry głowy  w celu oczyszczenia z nadmiaru nagromadzonych składników   z odżywki.


Najprostszy przepis:

Łyżkę brązowego cukru mieszamy z 3 łyżkami odżywki i  masujemy skórę głowy.

Przy tej metodzie zalecane są także płukanki ziołowe
  •   ze skrzypu, pokrzywy, szałwii
Przyznaję, że nie stosowałam metody 'no poo' ale jestem bardzo ciekawa i jeszcze dziś spróbuję umyć włosy mieszanką odżywki z cytryną :) Moje włosy trochę kiepsko znoszą upały i ostatnio są nieco przyklapnięte. Mam nadzieję, że ich  w ten sposób nie dobiję :)

Stosujecie lub stosowałyście  metodę Lorraine Massey?
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?



2. Klikamy "install", aby zainstalować widget. Wybieramy system, z którego korzystamy (Wordpress, Bloger, Tumblr, inny). - See more at: http://cyfropolis.blogspot.com/2013/09/widget-nrelate-swietna-alternatywa-dla.html#sthash.ykJDySSq.dpuf
1. Zakłady konto na stronie nrelate.com
2. Klikamy "install", aby zainstalować widget. Wybieramy system, z którego korzystamy (Wordpress, Bloger, Tumblr, inny). - See more at: http://cyfropolis.blogspot.com/2013/09/widget-nrelate-swietna-alternatywa-dla.html#sthash.ykJDySSq.dpuf

http://red-head-rules.blogspot.com/2014/06/projekt-30-postow-w-30-dni.html
Projekt 30 postów w 30 dni 
Zajrzyjcie, poczytajcie, dołączcie :)



Skrzyp polny - bogate źródło krzemu dla pięknej czupryny i zdrowej skóry

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Pisałam już o niedocenianych właściwościach naparu z pokrzywy i wspomniałam przy okazji o herbatce ze skrzypu polnego.  Pokrzywkę  piję od blisko 2 miesięcy. A od  dwóch tygodni włączyłam do kuracji herbatkę ze skrzypu polnego. Efekty picia pokrzywy już zauważyłam. Liczę że skrzyp dodatkowo wzmocni jej działanie. 


Dlaczego skrzyp polny?

  Skrzyp jest jedną z najstarszych roślin na świecie stosowaną też w medycynie ludowej. Zawiera cenny dla włosów krzem, sole mineralne, flawonoidy. 

Ja skupię się na działaniu krzemu który obecny jest również w pokrzywie. Jednak w skrzypie polnym jest jego najwięcej. 

Krzem w skrzypie polnym  

  • przyspiesza wzrost włosów i zmniejsza ich wypadanie 
  • zwiększa elastyczność i połysk włosów
  • uszczelnia naczynia włosowate
  • zapobiega powstawaniu 'pajączków'
  • przeciwdziała wiotczeniu skóry
  • wzmacnia kruche i łamliwe paznokcie

Generalnie jest to pierwiastek który  pobudza procesy syntezy kolagenu i elastyny . Jak wiecie są to białka strukturalne włosów, skóry, paznokci, kości i stawów stąd jego dobroczynne, regenerujące  znaczenie. 

W organizmie ludzkim  mamy około 0.oo68% krzemu. Jego  ilość z wiekiem maleje.  Zdaniem specjalistów każdego dnia powinniśmy dostarczać do organizmu około 30 mg krzemu. Możemy to robić dzięki urozmaiconej diecie bogatej a otręby , chleb razowy, warzywa i owoce. Jednak wiemy dobrze że rozmaicie jest z różnorodną dietą Dodatkowo stres, palenie papierosów, picie kawy itp mogą zaburzać jego prawidłowe wchłanianie. 

Najlepsze źródła krzemu dla Naszego organizmu

skrzyp polny ! Tadam! :)(nazwa botaniczna Equisetum arvensez ang. common horsetail, często z pojęciem horsetail spotykamy  się w składzie szamponów czy odżywek do włosów)



Skrzyp polny

Pozostałe źródła krzemu
  • pokrzywa, podbiał, rdest ptasi
  • wspomniane otręby, chleb razowy
Ja na dzień dzisiejszy piję popularnai łatwo dostępną herbatkę ze skrzypu polnego. Oczywiście idelnie byłoby zakupić sobie susz w sklepie zielarskim.

Ja taki rozdrobniony skrzyp z plantacji ekologicznej znalazłam na stronie
http://herbfarm.pl 

Przyznaję jednak że nieco taniej i wygodniej było mi kupić herbatkę w aptece.


 Jak przygotować napar?


Zielarze i specjaliści od medycyny ludowej zalecają 2 łyżki suszonego skrzypu polnego zalać wrzątkiem i gotowac przez ok 3 minuty. 

Ja zaparzam herbatkę  ze skrzypu firmy Herbapol (30 torebek ok 4zł) bez gotowania. Po ok. 15 min wyjmuję saszetkę i voila!

 
Herbatka w smaku jest nieco cierpka ale to nie przeszkadza chyba że ktoś wybitnie nie lubi ziołowych naparów. Ja parzę skrzyp z pokrzywą po 1 torebce na kubek. Planuję powoli odstawić pokrzywę i zrobić małą przerwę a tym samym przejść na sam skrzyp. Wkrótce podsumuję pokrzywowe popijanie na blogu a do skrzypu jeszcze wrócę bo  2 tygodnie picia to za mało na wyciąganie wniosków. 



A na koniec mam pytanie do Was. Znacie dobre odżywki do włosów  ze skrzypem polnym w roli głównej? Mnie zaintrygowała odżywka z Farmony
Zastanawiam się czy warto kupić?
 
 


http://red-head-rules.blogspot.com/2014/06/projekt-30-postow-w-30-dni.html
Projekt 30 postów w 30 dni 
Zajrzyjcie, poczytajcie, dołączcie :)


Działanie lecznicze tej rośliny związane jest z zawartością związków chemicznych - flawonoidów, alkaloidów oraz soli mineralnych, a przede wszystkim rozpuszczalnej krzemionki

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/skrzyp-polny-zastosowanie-skrzypu-polnego_39856.html
Działanie lecznicze tej rośliny związane jest z zawartością związków chemicznych - flawonoidów, alkaloidów oraz soli mineralnych, a przede wszystkim rozpuszczalnej krzemionki

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/skrzyp-polny-zastosowanie-skrzypu-polnego_39856.html

Espom salt spray i efekt Beach Waves na rudych włoskach DIY.

piątek, 27 czerwca 2014
Tak jak obiecałam. Dziś o  kolejnym  przeznaczeniu soli Epsom. Tym razem będzie to spray który wykorzystywany jest przy stylizacji włosów dla osiągnięcia efektu - beach waves - Spray najlepiej sprawdzi się na włosach falowanych które lekko usztywni i zwiększy ich objętość. Marzy Wam się stylizacja na dziewczynę rodem z kalifornijskich plaż? Ten post będzie dla Was :)

Skąd pomysł na salt sea spray?

Zastanawiałam się kiedyś co zrobić z włosami żeby układały się w ładne fale. Włosy tak wystylizowane wyglądają mniej więcej tak jak na zdjęciu.

 Moje co prawda są takie z natury ale najczęściej po umyciu ma na głowie małą szopę. Od kiedy zaczęłam je olejować układają się lepiej jednak z drugiej strony co nieco klapnięte jak widać na zdjęciu na stronie głównej bloga. 

Co chciałabym osiągnąć?
  • podkreślony skręt
  • zwiększoną objętość



 Śledząc trendy w stylizacji włosów trafiłam na produkty amerykańskiej firmy Bumble and Bumble i serię dedykowaną surferom.  Produkty firmy przede wszystkim służą do  stylizacji niesfornych czupryn.


Jednym z bardzo popularnych kosmetyków jest Surf spray Bumble & Bumble.  Pomyślałam że to produkt idealny dla mnie. Tworzy na główce piękne fale i zwiększa objętość włosów.  Cena mnie jednak zmiażdżyła. W Sephorze za 125 ml zapłacimy  125 zł !
Bumble and Bumble Surf spray
Składniki Surf Spray

Water (Aqua), Magnesium Sulfate, Macrocystic Pyrifera Extract (Kelp) (Wielkomorszcz gruszkonośny, brunatnica), Algae Extract (Algae), Isoceteth 20, Potassium Sorbate, Propylene Glycol, Citric Acid, DMDM Hydantoin, Fragrance (Parfum)

Podejrzałam skład, poszperałam w necie i znalazłam przepis na podobnie działający spray. I w dodatku na bazie soli Epsom którą szczęśliwie posiadam:)

Postanowiłam szybciutko przepis przetestować bo byłam strasznie ciekawa czy faktycznie domowa wersja psikadła sprawdzi się na mojej czuprynie.
 
Epsom salt spray do włosów
  • szklanka gorącej wody (ale nie wrzątek)
  • 2 łyżki soli epsom
  • 1/2 łyżki odżywki do włosów ( i tutaj dowolnie wybieramy ulubiona odżywkę do włosów, ja miałam jeszcze trochę odżywki Aubrey )
  • opcjonalnie łyżka żelu aloesowego
  • opcjonalnie 1/2 łyżki soli morskiej ( ja akurat nie posiadam także nie dodałam)
 Sól mieszamy z wodą i do przestudzonej mieszaniny dodajemy pozostałe składniki. Całość przelewamy do buteleczki z atomizerem. Wstrząsamy dla dokładnego wymieszania. 



W jaki sposób stylizujemy włosy dla osiągnięcia efektu beach waves?

Wilgotne włosy spryskujemy sprayem i pozwalamy im wyschnąć lub suszymy suszarką z dyfuzorem (u mnie suszarka odpada, nie lubię suszyć włosów)

Jak spisał się spray na moich włosach?

Sea salt spray  spisał się zadziwiająco dobrze jeżeli chodzi o zamierzony efekt beach waves.
  • przede wszystkim zwiększył objetość włosów, naprawdę polecam dziewczynom z cieniutkimi i rzadkimi włosami (działanie soli Epsom)
  • podkreślił skręt

Dla mnie super sprawa :)


 
Co prawda nie wiem jak działa surf spray B&B ale mnie taka domowa wersja bardzo pasuje :)

Spotkałyście się ze sprayami do stylizacji plażowych fryzurek?
Jak Wam się podoba pomysł na spray z użyciem soli Epsom?




http://red-head-rules.blogspot.com/2014/06/projekt-30-postow-w-30-dni.html
Projekt 30 postów w 30 dni 
Zajrzyjcie, poczytajcie, dołączcie :)


Tahitański olej Monoi - właściwości i zastosowanie w pielęgnacji ciała i włosów

wtorek, 24 czerwca 2014

Monoi, w starym języku Tahitańskim, oznacza "perfumowany olej" I taki właśnie jest olej o tej egzotycznie brzmiącej nazwie. Przyznaję, że nie myślałam o jego zakupie bo miałam nieco ważniejsze wydatki kosmetyczne ale przy okazji miłej współpracy ze sklepem krainasoli.pl otrzymałam nieco oleju i postanowiłam podzielić się z Wami moimi odczuciami odnośnie jego właściwości. Zapraszam :)


Tak naprawdę olej Monoi większości z Was jest doskonale znany. Używacie często oleju kokosowego prawda? Monoi powstaje  w procesie  moczenia (maceracji) kwiatów egzotycznej gardenii tahitańskiej w bazie  popularnego oleju kokosowego

Kwiaty Tiare (gardenii) posiadają intensywny zapach, który przepaja powietrze wyspy Thaiti

Wyjątkowy proces otrzymywania oleju Monoi

Kwiaty gardenii (zwane też kwiatami Tiare) zbierane są  ręcznie rankiem, jeszcze przed pełnym rozkwitem. Po zerwaniu kwiaty zawijane są w  liście krzewu Gardenii w celu ochrony przed  wysychaniem w trakcie transportu. W dalszej kolejności świeże kwiaty zanurzane są we wcześniej przygotowanym oleju kokosowym. 
Proces moczenia kwiatów   trwa 15 dni. Na  litr oleju kokosowego przypada dokładnie 15 kwiatów gardenii. W trakcie procesu moczenia  najcenniejsze składniki aktywne oraz zapachowe kwiatów Tiare są powoli uwalniane do bazowego oleju kokosowego 


Właściwości oleju Monoi

  •  nawilża, wygładza i zmiękcza skórę
  •  łagodzi i goi drobne uszkodzenia skóry, działa przeciwzapalnie
  • nie powoduje podrażnień oraz  reakcji alergicznych
  • po opalaniu  chłodzi rozgrzaną słońcem skórę, łagodzi podrażnienia posłoneczne

Działanie oleju Monoi na włosy
  • działa  regenerująco na włosy suche, z rozdwajającymi końcami. 
  • wbudowuje się w  strukturę włosa, wygładza jego powierzchnię
  • zapobiega zniszczeniom oraz chroni przed działaniem detergentów i słonej lub chlorowanej wody.
  • hamuje swędzenie i podrażnienie skóry głowy
Olej Monoi który otrzymałam zrobił na mnie bardzo bardzo dobre wrażenie. Prawdę pisząc spodziewałam się może nieco intensywniejszego zapachu ale to akurat nie ma tak dużego znaczenia. Olej pachnie obłędnie i  jego aplikacja porusza wyobraźnię i oddaje nieco klimat rajskich wysp polinezyjskich. 


Moja recenzja

Olej Monoi ze sklepu krainasoli.pl  krzepnie w temp. pokojowej, przybierając postać stałej masy tłuszczowej.  Wchłania się dobrze w skórę, pozostawiając na jej powierzchni delikatny, jedwabisty, i pachnący film.


Olej pod wpływem ciepła skóry zmienia konsystencję na bardziej ciekłą. Dobrze się wchłania. Skóra po jego zastosowaniu jest niesamowicie gładka. Bez problemu można go aplikować bezpośrednio na skórę twarzy. Nie zapycha porów.  W połączeniu z peelingiem z solą Epsom daje efekt niesamowicie gładkiej skóry! Mało tego efekt ten jest długotrwały.


Oleju nie stosowałam na całe włosy tak jak przy zabiegu olejowania ale niewielką ilość wmasowałam w suche włosy po umyciu. Spisał się świetnie, w żaden sposób nie obciążył włosów i spokojnie może zastąpić wszelkie drogeryjne olejki. Doskonale też radzi sobie z rozdwojonymi końcówkami włosów. 

Pamiętajcie jednak o jednej ważnej kwestii. Na rynku możecie spotkać się z gotowymi oliwkami Monoi które są najczęściej sztucznie perfumowane i zawierają  od 10 do 50% prawdziwego oleju Monoi (resztę stanowi najczęściej olej mineralny a  oliwki te są stale płynne, bardziej tłuste i zapychające)  
Tylko 100% olej MONOI krzepnie w temp. pokojowej, przybierając postać stałej masy tłuszczowej. I tylko taki wykazuje opisane wyżej działanie. Ja ze swojej strony polecam raz jeszcze zakupy   w  sklepie krainasoli.pl . Sprzedaż aktualnie za pośrednictwem allegro.pl ale wiem że niebawem to się zmieni :)

Lubicie olej kokosowy?
Spotkałyście się z olejem Monoi?





http://red-head-rules.blogspot.com/2014/06/projekt-30-postow-w-30-dni.html
Projekt 30 postów w 30 dni
Zajrzyjcie, poczytajcie, dołączcie :)

Olej ze słodkich migdałów Etja - właściwości i zastosowanie w pielęgnacji skóry.

poniedziałek, 23 czerwca 2014
Dziś o ostatnim z trzech olej olejów firmy Etja które kupiłam z myślą o pielęgnacji  suchej skóry twarzy i ciała. Mowa o oleju ze słodkich migdałów. 

 Olej uzyskiwany jest w procesie tłoczenia na zimno słodkich migdałów. Krzew z którego pochodzą owoce ma 10 m wysokości i pochodzi z Azji Środkowej. Suszone owoce znamy doskonale. Ja migdały mogłabym wcinać garściami. 



 Olej firmy Etja    zawiera wiele nienasyconych kwasów tłuszczowych, proteiny oraz witaminy A, B1, B2, B6 i D. jest  Jest doskonale tolerowany i wchłaniany przez skórę, dobrze rozprowadzony nie daje efektu tłustości. 


Działanie
  •  olej opóźnia procesy starzenia skóry
  •  nie wywołuje alergii dlatego polecany jest dla skóry wrażliwej
  • natłuszcza, zmiękcza i wygładza skórę -  uznawany jest za wyjątkowo efektywny emolient
  •  nie pozostawia odczucia lepkości na skórze
  •  zmniejsza drobne linie i zmarszczki wokół oczu, wyrównuje koloryt skóry
  •  sprawdza się idealnie  w przypadku spierzchniętej skóry warg
  •   poprawia ukrwienie skóry, chroni ją  przed szkodliwym działaniem promieniowania UV
Olej ze słodkich migdałów jako samoistny komponent kosmetyczny zapewnia wytworzenie jednolitego i stabilnego filmu ochronnego, wykazującego współczynnik ochrony przeciwsłonecznej SPF równy 4,659 (źródło 'Olej migdałowy'  dr inż. Magdalena Sikora )
 Dodatkowo
  • świetnie nadaje się do masażu że względu na lekkość i dobre wchłanianie

Za 50 ml olejku Etja zapłacimy w aptece ok.7zł


Ja olejek stosuję głównie do masażu nóg i pośladków. Tyłeczek u mnie miewa tendencje do powiększania i zmniejszania co grozi powstawaniem rozstępów stąd profilaktycznie  dbam o skórę w tych miejscach :)  Trochę jestem zawiedziona zapachem bo w zasadzie olej jest bezwonny. A miałam nadzieję że poczuję przy aplikacji migdałowy zapaszek. Okazuje się jednak , że za charakterystyczny migdałowy zapach odpowiedzialny jest benzaldehyd którego w słodkich migdałach jest śladowa ilość. Większą jego ilość znajdziemy w gorzkich migdałach. 

Olej dodaję też do oleju jojoba i smaruję bezpośrednio na twarz i pod oczy. Pięknie wygładza i nawilża delikatną skórę pod oczami . Olej nadaje się również do demakijażu. Bez problemu usuwa tusz i cienie z powiek. 

Przyznaję bez bicia że na włosy tego oleju jeszcze nie stosowałam ale obiecuję nadrobić i zdać relację jak poszło. 

Używałyście już oleju ze słodkich migdałów?

A może doradzicie jak najlepiej stosować go na włosy, samodzielnie czy w połączeniu z innym olejem?



http://red-head-rules.blogspot.com/2014/06/projekt-30-postow-w-30-dni.html
Projekt 30 postów w 30 dni
Zajrzyjcie, poczytajcie, dołączcie :)

Olejek z kiełków pszenicy Etja - właściwości i zastosowanie w codzinnej pielęgnacji

sobota, 21 czerwca 2014

Olejek kupiłam ze względu na jego dobroczynne działanie na suchą i szorstką skórę. Wspomniałam już o nim w poście Słodki migdał,-jojoba czy kiełki pszenicy? Pomyślałam że będzie idealny jako baza dla różnego rodzaju peelingów. Chciałam się również przekonać jak będzie się sprawdzał na moich włosach.

 Olej z kiełków pszenicy otrzymywany jest przez wytłaczanie na zimno kiełków (zarodków) pszenicy. Zawiera cenne kwasy tłuszczowe:  linolowy  linolenowy palmitynowy, stearynowy witaminy: A, D i E oraz  lecytynę.


Działanie
  • ujędrnia i opóźnia procesy starzenia skóry ze względu na dużą zawartość witaminy E
  • nawilża suche i zniszczone włosy, zapobiega ich wypadaniu poprzez zwiększenie mikrokrążenia skóry głowy 
  • przyczynia się do regeneracji  komórek cebulki włosa, odbudowuje  ich wnętrze , odtwarza naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnię
 Za 50 ml olejku Etja zapłacimy w aptece ok.12zł


 Olejek w ciemnej butelce z aplikatorem dzięki czemu nie grozi nam katastrofa z rozlaniem.



I moja ocena

 Olejek z kiełków pszenicy Etja nie posiada bliżej określonego zapachu. W zasadzie jest bezwonny w tym przypadku. Olejki innych firm posiadają bardziej charakterystyczny , nieco zbożowy zapach. Barwa jasno - żółta. Wchłania się  dobrze chociaż jest dość tłusty. Zaleca się stosowanie go z mieszankach z innymi olejami np.olejem jojoba. 
 
Olejek świetnie sprawdził  się jako baza dla peelingu do ciała. Zachwycona działaniem soli Epsom (Post - Sól epsom moje odkrycie w pielegnacji...) mieszam 3 - łyżki soli z olejkiem i masuję ciało pod prysznicem. Skóra po takim zabiegu jest  gładka i nawillżona. Peeling twarzy dodatkowo wzbogacam olejem jojoba. 

Olej można też stosować zamiast kremu na noc. W połączeniu z jojoba już po kilku użyciach zauważyłam rozjaśnienie i wyrównanie koloru skóry co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło:)

Na moich włosach olej dobrze się spisał. Nawilża i nie obciąża, włosy są po nim gładkie i elastyczne. Nie sposób się do niego w żaden sposób 'przyczepić'.

Olej z czystym sumieniem polecam! W szczególności latem kiedy nasza skóra narażona na działanie słońca potrzebuje substancji o działaniu antyrodnikowym. Witamina E należy do nich z całą pewnością.

Ciekawa jednak jestem jak pachnie olej z kiełków pszenicy i planuję zakup innego rodzaju jak tylko wykończę buteleczkę tego co mam. 

Możecie mi coś ciekawego polecić?



http://red-head-rules.blogspot.com/2014/06/projekt-30-postow-w-30-dni.html
Projekt 30 postów w 30 dni
Zajrzyjcie, poczytajcie, dołączcie :)

Sól epsom - moje odkrycie w pielęgnacji włosów i ciała.

piątek, 20 czerwca 2014

 Sól Epsom to prawdziwy hit w salonach SPA. Posiada fantastyczne właściwości lecznicze i jak się  okazuje - pielęgnacyjne. Wspomniałam już wcześniej o soli i obiecałam, że wypróbuję. Sól dzięki uprzejmości sklepu krainasoli.pl dotarła do  mnie i dzisiaj postaram się dość wyczerpująco o niej napisać. 

Sól Epsom  nazywana też jest solą gorzką lub angielską. Jej nazwa wzięła się od popularnego miasta Epsom w Anglii, gdzie związek ten był początkowo odparowywany ze źródeł wody mineralnej. Wyglądem przypomina sól kuchenną.  Jest bez zapachu. Wartość pH obojętne dla skóry, zawartość czystego magnezu nie mniej niż 9,7%; zawartość czystej siarki nie mniej niż 12,9%. Jest to naturalny środek, który jest od dawna używany w wielu dolegliwościach, dla celów kosmetycznych i zdrowotnych.

Znaczenie magnezu
  • oddziałuje na układ nerwowy i bierze udział w wielu procesach biologicznych. Jego niedobór w organizmie może przyczyniać się również do wypadania włosów. 
Znaczenie siarki

  • wchodzi w skład aminokwasów: cysteiny i metioniny. Ich niedobór może powodować rogowacenie naskórka, łamliwość i wypadanie włosów, a także łamliwość paznokci. Ma działanie antybakteryjne, antygrzybiczne, oczyszczające i wygładzające, a także przeciwstarzeniowe. Bardzo dobrze radzi sobie też z łupieżem, łojotokiem czy trądzikiem. 

  Magnez jak i siarka mają duże zdolności przenikania do organizmu poprzez naskórek, dlatego tak korzystne są kąpiele w roztworze soli Epsom.

Moja sól przyjechała w porządnie zapakowanej i opisanej paczuszcze. Wyglądem faktycznie przypomina sól kuchenną ale jest zupełnie bezzapachowa. W wodzie nie rozpuszcza się zupełnie dzięki czemu łatwiej zrobić peeling na bazie wody i olejku.



Jak najlepiej wykorzystać sól Epsom?

Włosy
  • maska do włosów - mieszamy sól z ulubioną maską do włosów (proporcje mniej więcej 1:1) i nakładamy na włosy. 

    Wypróbowane! I przyznaję, że jestem zachwycona! Włosy po takiej masce stały się gładkie i  błyszczące.  Dłużej zachowuja świeżość i wierzcie mi - jest ich wizualnie więcej :)
  • szampon - rozpuszczoną sól możemy dodać do porcji szamponu. Taka mieszanka jeszcze lepiej oczyszcza włosy i zwiększa ich objętość

  • salt sea spray  podkreślający skręt włosów - słyszałyście o efekcie Beach waves? Fryzurka była ( i chyba nadal jest) hitem 'Celebryckich " plaż ;) Delikatne, romantyczne fale to absolutne must have ( troszkę mnie bawi to określenie ;)  
Produkty do wystylizowania tej fryzurki oparte są na soli i śmiało  możemy tutaj użyć soli epsom. Popularny w USA Surf Spray firmy Bumble and Bumble opiera się właśnie na siarczanie magnezu.  O tym  jak zrobić salt sea spray o podobnym działaniu do produktu B&B -  napiszę w kolejnym poście)
 Ciało
  • peeling  - myślałam że nic nie pobije kawowego peelingu do ciała a jednak! Koniecznie spróbujcie ! 
Wykonanie peelingu jest bardzo proste. Mieszamy potrzebną porcję soli (mi wystarczy pół szklanki ) z olejem np. monoi (ja ten olej używam   głównie do peelingu twarzy, na ciało mi trochę szkoda), jajoba i   ewentualnie odrobiną wody destylowanej dla rozcieńczenia i masujemy całe ciało od stóp do głowy.  Skóra po takim zabiegu jest cudownie gładka, nawilżona i mięciuteńka. Nie ma potrzeby jej dodatkowo niczym smarować. Przy okazji już teraz zapraszam Was na recenzję oleju Monoi. Pokochałam jego zapach:)




Buźka
  • maseczka z solą Epsom -mieszamy porcję rozpuszczonej soli (3 łyżeczki soli z łyżeczka wody destylowanej) z ulubionym kremem do twarzy (lub inną bazą) i nakładamy na ok. 20 minut. Maseczka nadaje się do skóry trądzikowej. Zwalcza zaskórniki, oczyszcza, odświeża, dodaje blasku.
 Możemy też dodawać sól do kąpieli 
  • kapiel odprężająca dla stóp
  • tradycyjnie dosypujemy sól do wanny z wodą dla relaksu i odprężenia ciała po ciężkim dniu
 Zachęcam Was bardzo, bardzo , bardzo do wypróbowania soli Epsom! Nie jest to drogi produkt.  Ważne jednak żeby pochodził ze sprawdzonego źródła. Ja polecam sklep 


Obsługa sklepu jest szalenie miła i kompetentna a sól zapakowana jest w szczelnie zamkniętą paczuszkę z zamknięciem strunowym wielokrotnego użytku.

Spotkałyście się z sola Epsom?

Waszym zdaniem warto ją wypróbować?




http://red-head-rules.blogspot.com/2014/06/projekt-30-postow-w-30-dni.html
Projekt 30 postów w 30 dni
Zajrzyjcie, poczytajcie, dołączcie :)

adsense

Dołącz przez google

Blogi kosmetyczne

Blogger news

Follow Us

...

...