Akcja regeneracja ! Odżywiamy rude czupryny. Wiosenny plan regeneracji włosów.

czwartek, 1 maja 2014

Postanowiłam zregenerować włosy bo są w kiepskiej kondycji i zaczęło mnie to mocno niepokoić.  Pierwszy krok już podjęłam o czym wspomniałam w poście tutaj. Jednak to wierzchołek góry lodowej. 

Aktualna kondycja (zdjęcia przed farbowaniem henną Khadi)


Moje włosy są wysuszone, zniszczone farbowaniem, eksperymentowaniem z miedzianymi farbami, ściąganiem koloru (zdecydowanie za późno odkryłam farbowanie ziołową henną) .

Włosów nie suszę natomiast stosuję prostownicę na przód - głównie grzywkę. 






 




Wlosy dodatkowo dość szybko się przetłuszczają. Myję je co 2 dni a wolałabym rzadziej. Ostatnio mocno wypadają. Tutaj przyczyna jest mi znana . Polekowy skutek uboczny.  Jak zapewnia ulotka - efekt przemijający, ja jednak w międzyczasie wyłysieć nie mam zamiaru (!) 



I jeszcze jedno zdjęcie włosów po umyciu bez prostowania i drastycznego rozczesywania. Aktualnie, jak widać mają długość nieco za ramiona (zdjęcie wykonane po farbowaniu henną Khadi)


 Zaczynamy... :)Majowa akcja regeneracja !

Mój cel:
  • Zdrowe włosy z pięknym blaskiem w pięknym rudym kolorku. :) 
  • Zredukowanie przetłuszczania się
  • Wzmocnienie włosów, ograniczenie wypadania
Jak chcę to osiągnąć?
  • Farbowanie włosów henną - już zaczęłam :)
  • Wybór nowego szamponu  z prostym składem
  • Włączenie rytuału olejowania do codziennej pielęgnacji
  • Wykorzystanie naturalnych, domowych płukanek
  • Prostowanie tylko (!) w wyjątkowych sytuacjach, aktualnie zapuszczam grzywkę i mam nadzieję, że nie będzie mnie kusiło
  • Codzienne picie pokrzywy, spory kubek z podwójnej torebki
  • Właściwy sposób czesania włosów
 W tym miejscu powinnam napisać też o zrezygnowaniu z suszarki ale dla mnie to nie problem bo nigdy jej nie używałam. Nie używam też lakierów do włosów, pianek, żelu itp..

Jak chcemy coś osiągnąć to dobrze jest określić sobie czas i tego się trzymać. 

Ja wybrałam  na początek  maj. I pod koniec tego tak pięknego miesiąca zrobię pierwszą aktualizację włosową.   Czytałam bardzo dużo na blogach innych dziewczyn na temat olejowania, sposobów mycia włosów, stosowaniu wcierek itd i przyznaję, że jest tego baaardzo dużo. Można się pogubić. A ja nie chcę regenerować włosów według czyjegoś planu. Pokrzywę piłam już w zeszłym roku i wiem że mi służy. Z olejowaniem nie mam doświadczenia i będę szukała oleju dobrego dla mnie metodą prób i błędów. 

Co na początek? 

Majowy plan rudzielca:

1. Codziennie kubek herbatki z pokrzywy
2. Olejowanie z wykorzystaniem oleju sezamowego 2 razy w tygodniu
3. Mycie włosów szamponem z prostym składem
4. Stosowanie jabłkowej płukanki octowej po każdym myciu włosów
5. Właściwe czesanie włosów

  1..Odnośnie pokrzywy. Z czystym sumieniem i pełnym przekonaniem już teraz polecam jej picie. Kapitalnie wzmacnia włosy, poprawia ich kondycję, zmniejsza wypadanie. Piłam przez 3 miesiące w zeszłym roku ale przerwałam picie bo włosy były w dobrym stanie. A dowiedziałam się o niej przypadkiem na forum wizażowym.  Tam też założone są wątki dla maniaczek picia pokrzywy, skrzypu i drożdży. Drożdży pić nie dałam  rady i nie mam ochoty próbowac po raz kolejny.    A o skrzypie może pomyślę w kolejnym miesiącu.



Dlaczego pokochałam pokrzywę?  ma sporo fantastycznych (niedocenianych) zalet;
  • Dostępna jest jako herbatka w każdej aptece, sklepach spożywczych.
  • Popularne 'Zielsko' można samodzielnie zebrać i wysuszyć
  • Wzmacnia włosy, przyspiesza ich porost, pomocna jest w leczeniu łupieżu
  • Płukanki z pokrzywy regulują proces przetłuszczania się włosów
  • Wygładza cerę, oczyszcza organizm z toksyn
  • Pomocna w leczeniu anemii, udowodnione działanie krwiotwórcze
  • Łagodzi bóle w trakcie miesiączki
Jak pijemy?

Herbatka w saszetkach - kubek z podwójnej saszetki,  parzymy 20 minut pod przykryciem. Pijemy 3 miesiące i robimy miesiąc przerwy. 

Ja piję raz dziennie właśnie w ten sposób.  Poranna herbatka w pracy. Wiosną jednak warto się wybrać na zbiory pokrzywy, Ususzyć i zaparzać w tej  formie. Susz saszetkowy może nie być tak dobry jakościowo. W ten sposób zaoszczędzimy też kilka złotych.  

Jedna uwaga - pokrzywę zbieramy w miejscach oddalonych od szos, ruchliwych ulic. Robimy to wiosną jak pokrzywa jest młoda.
 
2. Olejowanie włosów. Punkt obowiązkowy dla każdej włosomaniaczki. Ja za taką  jak na razie się nie uważam ale myślę, że to się zmieni :)
Sposobów olejowania  jest wiele i jaki wybierzemy zależy od tego czy mamy do czynienia z włosami nisko czy wysokoporowatymi.  No tak ale co to właściwie znaczy? 
W wielkim uproszczeniu porowatość to sposób ułożenia łusek naszego włosa. Włosy wysokoporowate mają rozchylone łuski. Moim zdaniem jestem posiadaczką tego rodzaju włosów z kilku powodów:
  • moje włosy są zniszczone
  • są podatne na układanie
  • łatwo chłoną odżywki , maski itd.
  • przyjmują dobrze farbę


Włosy zamierzam olejować na sucho a olej trzymać na głowie przez 2-3 godziny.  Na początek olej sezamowy o właściwościach nawilżających. Wybrałam Tao Tao dostępny w każdym większym supermarkecie. Ten pochodzi z Tesco :) Pierwsze olejowanie mam już za sobą chociaż 1 maj dopiero jutro. Jednak to za mało żeby pisać o jakichkolwiek efektach. Na recenzje i wnioski przyjdzie pora.


 Przepisy na odżywki z olejem sezamowym  umieszczę w kolejnym poście. Techniki olejowania to również materiał na osobny post. 

3. Mycie włosów.  Temat rzeka. Najlepiej szamponem bez detergentów, silikonów itd... Wiadomo jednak, że ciężko o szampon bez chemii jakiejkolwiek. Moim zdaniem warto tutaj skupić się na 2-óch rodzajach szamponów:
  • delikatne szampony i płyny do kąpieli dla dzieci  -  Babydream z rumiankiem,  Babydream fur mama (Balsam do kąpieli) itd. Produkty takie przeznaczone są do wrażliwej skóry dzieci i są najmniej szkodliwe. Ja  myję włosy takimi szamponami od dłuższego czasu i sprawdzają się dobrze.
  • ziołowe szampony dla włosów suchych - mamy na polskim rynku świetne firmy produkujące ziołowe kosmetyki i tutaj postanowiłam wypróbować zestaw Green Pharmacy, szampon i balsam do włosów suchych z olejem arganowym i granatem gorąco polecany na Wizażu (recenzja już wkrótce na blogu)


    4 Stosowanie płukanki. Ocet jabłkowy firmy Kamis stoi sobie w mojej lodówce i czas go zużyć. Celem płukania  jest domknięcie łuski włosa , ochrona koloru po farbowaniu, ułatwione rozczesywanie.   Dla włosów wysokoporowatych super rozwiązanie.

     Pamiętać jednak musimy że kwas może za bardzo wysuszyć włosy.  Na początek najlepiej stosować mniej stężone mieszanki. 

    Przepis na płukankę z octu jabłkowego jest bardzo prosty. Od nas zależy w jakich proporcjach wymieszamy wodę.  Ja proponuję na dzień dobry łyżkę stołową octu na litr wody :)

    5 .Właściwe czesanie włosów. Ja jak się okazuje robię (w robiłam) to źle. Absolutnie nie wolno czesać mokrych włosów. Ja robiłam to nagminnie.  

      Przy włosach falowanych (moje) można po nałożeniu odżywki przeczesać włosy bo wówczas jest to łatwe ale po jej zmyciu przeczesujemy je tylko palcami. 

    I tyle na razie. Zaczynam od jutra wdrażać wszystkie punkty planu.  A o efektach napiszę już wkrótce. W międzyczasie zapraszam na coraz to nowsze wpisy z zakresu pielęgnacji włosów, skóry i makijażowych kombinacji :)


    A jak jest u Was Kobietki

    Planujecie wiosenną regenerację włosów? A może stosowałyście olej sezamowy?


    5 komentarzy on "Akcja regeneracja ! Odżywiamy rude czupryny. Wiosenny plan regeneracji włosów. "
    1. Uważałabym tylko z kwaśną płukanką po każdym myciu.. Powodzenia!:))

      OdpowiedzUsuń
    2. Też mam w planie zadbać o włosy i zacząć farbować henną. Musze tylko wykorzystać wcześniej kupiony zapas chemikaliów ;).
      Bardzo ładny kolor brwi, naturalny?

      OdpowiedzUsuń
    3. Super plan :) Właśnie też planuje usiąść i obmyśleć ''plan reanimacji blondynki'', bo moje włosy też pozostawiają dużo do życzenia..;p rude i blondy to ciężkie kolory, o wiele łatwiej mi się dbało jak miałam ciemne i czasem już mnie kusi żeby do ciemnych wrócić ;c

      OdpowiedzUsuń
    4. Martek dodaję małą łyżeczkę octu na litr wody i będę obserwować włosy :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Kobietko Kulturalna brwi mam jaśniutkie i podkreślam je czekoladowym cieniem Deni Carte odcień matowy :)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za każdy komentarz, do każdego staram się odnieść, Zapraszam do grona obserwujących, ja ze swojej strony na pewno zajrzę do Ciebie :))

    adsense

    Dołącz przez google

    Blogi kosmetyczne

    Blogger news

    Follow Us

    ...

    ...