Naturalnie i zdrowo, miedziana Hennarra Hesh. Recenzja ziołowej henny do włosów.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Farbowanie henną od zawsze kojarzyło mi się z nieco ziołowym smrodkiem,  specyficzną konsystencją mikstury do koloryzacji i niezadowalającym efektem. Jednak mam dość utleniaczy, amoniaku i chemii. Chcę mieć zdrowe rude włosy. Pod lupę - henna Hennarra.



Przyznaję,  że tak naprawdę nie miałam nigdy do czynienia z taką prawdziwą henną. Mam jakieś tam doświadczenia zdaje się z balsamem ziołowym z dodatkiem henny firmy Venita ale nie wspominam jej szczególnie dobrze. 

 



Na początek jednak... czym jest właściwie henna?

Wyobraźmy sobie Indie, orientalne klimaty i roślinność. Tam właśnie rośnie sobie krzew hennowy Lawsonia Bezbronna z której to otrzymujemy właściwy barwnik - hennę. 



Wybrałam hennę  firmy Hesh. Cenionego producenta ziołowych kosmetyków do pielęgnacji skóry i włosów.

Kosmetyki powstają wyłącznie na bazie roślinnych składników w oparciu o ajurwedyjskie receptury. No dobra ..ale co to właściwie znaczy?

Otóż tajemnicza ajurweda to system niekonwencjonalnej medycyny indyjskiej , który w wielkim uproszczeniu sprowadza się do zachowania pewnej równowagi energetycznej i wykorzystania do pielęgnacji olejków i ziół.

Cóż...czupryny indyjskich kobiet są przepiękne a olejowanie  włosów jak najbardziej na czasie...na pewno nie zaszkodzi spróbować...

www.heshpharma.com



Hennę zamówiłam  w atrakcyjnej cenie (14,50zł) w sklepie Iwos

Henna do włosów Heenara Hesh

Dotarła ekspresowo. Skład henny:

Skład:Mandoor powder, Shikakai Powder( Acacia Concionna), Amla( Phyllanthus  Ebmlica linn), Brahmi (Herpestis Monneira), Behda (Terminalia Belerica) Chandan (Santalum Album) , Harde (Terminalnia Cheblua)m Kapoor Kachli (Hedychium Spicatum ), Maka (Eclipta Alba)Methi (Trigonalafinum Greekum), Orange (Citrus aurantium) Neem (Azadirachta Indica), Aloe, Jaswandh  (hibiskus Rosa ), Mehandi (Lawsonia Alba)

W składzie mamy sproszkowane krzewy i drzewa uprawiane w Indiach. W tym znaną i cenioną Amlę. Szerzej o właściwościach poszczególnych roślin napiszę w kolejnym poście. 



Farbowanie henną wymaga małego przygotowania. Dzień przed planowanym zabiegiem wieczorkiem wymieszałam proszek z niewielką ilością wody do powstania rzadkiej papki w dość "ciekawym" ;) zielonym kolorku i dodałam nieco soku z cytryny.



Miksturę odstawiłam na noc w ciepłe miejsce.



Duży plus za ilość jaką otrzymałam z jednej paczki. Spokojnie wystarczy na średnio długie włosy. Hennę nałożyłam na umyte i wysuszone włosy.  Aplikacja jest prosta.  Hennarę zostawiałam na włoskach ok. 45 minut.

 Ziołowa mikstura jest dość ciemna i może się wydawać że kolorek nie wyjdzie ale jest wprost przeciwnie. Byłam bardzo zaskoczona efektem farbowania. Po zmyciu ciemno zielonej  papki ujrzałam śliczny rudy kolor. Takiej miedzi  nigdy wcześniej nie uzyskałam po jakiejkolwiek drogeryjnej, chemicznej farbie czy szamponie. 


 Hennara także bez problemu pokryła odrost.




Zakochałam się w ziołowej miedzi Hennary!!

 Ślicznie się mieni na słoneczku, nie wypłukuje za szybko jak inne farby. Nie niszczy włosów. 

Jest jednak jeden minus który nieco mi przeszkadzał. Ziołowy smrodek henny. Po zmyciu był dość intensywny i utrzymał się do 2 mycia włosów. Może to nieco przeszkadzać bo przez 3 dni cały czas mi towarzyszył. Ale tyle można przeżyć. Efekt i cena henny bardzo zachęca. Z czystym sumieniem polecam. 

Na pewno zostanę przy niej dłużej. 


Kusi mnie  również henna Khadi o której tyle dobrego czytałam. Szkoda tylko, że Hennara i Khadi dostępne są w zasadzie tylko w sprzedaży internetowej. 

Adresy stron gdzie można zaopatrzyć się w hennę

www.magiczne-indie.pl
www.khadi.pl

Myślę, że na dobre zrezygnuję z farb drogeryjnych i skupię się na regeneracji włosów. 

Warto, prawda? :)



16 komentarzy on "Naturalnie i zdrowo, miedziana Hennarra Hesh. Recenzja ziołowej henny do włosów. "
  1. Mam średniej długości włosy i na farbowanie odrostów wystarcza 1/3 pudełka. Zużyłam już 6 pudełek w tym pierwsze w całości na całe włosy. Teraz farbuję tylko odrosty. To już w sumie zużyłam 6 pudełek a więc mogę mówić o długim stosowaniu. Wyniki - znakomite, przestały wypadać mi włosy. Zrobiły się grube i błyszczące , rosną w niesamowitym tempie. Nigdy już nie użyję farby do włosów - nawet najlepszej firmy - to co te najdroższe farby zrobiły z moimi włosami nie da się opisać. Ale znalazłam Henarę i będę się tego trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ja też na pewno nie wrócę do farb drogeryjnych. Henna przede wszystkim z czasem nie powoduje zmiany koloru włosów. Kolor traci na intensywności ale nie jest inny. Ciesze się, że trafiłam na Hennarę. Namawiam wszystkie swoje koleżanki. Naprawdę warto !

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pytanie : Czy zafarbuje siwe włosy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokryło siwuchy:), może ja mam ich niewiele ale testowałam na starszej osobie i pokryło bez problemu...naprawdę szczerze polecam :)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedz, ma jeszcze jednio pytanie jaką temperaturę ma woda którą zalewasz hennę ? Ja wcześniej farbowała włoski henna z Almą i Jarochną - Khadi i Henna naturalna ciemny brąz - Khadi i polecam .

      Usuń
    3. Woda przegotowana, przestudzona, może być nieco ciepła. Też mam ochotę na Khadi. Dużo dobrego czytałam i widziałam:)..Klasycznej farby z utleniaczem nie kupię już nigdy Pozdrawiam :))

      Usuń
    4. Khadi jest rewelacyjna super się nakłada ,przyjemnie pachnie, daje rewelacyjny kolor i piękne refleksy w słoneczku ( ja mam sporo siwych włosów - siwe są o dwa tony jaśniejsze od reszty po ufarbowaniu co daje naturalny efekt pasemek ) nie mówiąc o tym że uszkadza włosów , Farbuje nią już drugi rok , jedyny problem jaki miałam to znalezienie odpowiednich szamponów i odżywek do pielęgnacji . Jedyny ból jest taki że moje włosy muszę być farbowane 6h................. ale warto . Jutro farbuje Hennarą

      Usuń
  4. Jaki jest Twój naturalny kolor włosów Marto?

    OdpowiedzUsuń
  5. Naturalnie jestem kasztanowa, znajdę zdjęcia i wrzucę na blog niebawem :) zapraszam do komentowania publicznie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. ojaaa i naprawdę tak pięknie chwyta farba brązowe włoski? nie rozjaśniasz ich? pytam bo to tchnie we nadzieję! ;) sama mam dosyć ciemne włosy i nie chce ich katować.

    OdpowiedzUsuń
  7. kolorek wyszedł Ci świetny! też niedawno testowałam hennarrę , ale nie mam aż tak dobrego zdania o niej. nie znam się na farbowaniu henną i może popełniłam gdzieś błąd - u mnie kolor wyszedł piękny od skóry głowy do połowy włosów, reszta w dół jest innego koloru! hmm...taki ciemno brązowy. po ok. 3 tygodniach trochę się wypłukuje, ale boję się znowu nakładać hennarry, bo wyszły mi dwukolorowe włosy. przed nałożeniem miałam spłukany rudy - taki prawie blond, na który zastosowałam bezbarwną hennę. hennarrę zaś nakładałam na włosy umyte dzień wcześniej, które zabezpieczyłam od ucha w dół kropelką odżywki d/s z Fitomedu. myślisz, że to mógł być powód kiepskiego zafarbowania?

    tortilla!

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcżę, dwukolorowe? a jaki Miałaś odstęp czasu między farbowaniem bezbarwną henną a hennarą? no nie powinno tak wyjść, i kolejne pytanie którą odżywkę z Fitomedu zastosowałaś? może jest w jej składzie coś co przyciemniło dół, Fitomed to kosmetyki ziołowe, henna podobnie. Mogło tutaj dojść do interakcji. Nie zrażaj się ale też nie spiesz z kolejną koloryzacją, może spróbuj nieco wypłukać i rozjaśnić dół naturalnymi płukankami dla włosów blond- cytrynową lub rumiankową.

    OdpowiedzUsuń
  9. przerwa między hennami ok 1 m-ca. a odżywka to ta dla włosów suchych i normalnych - http://www.fitomed.pl/odzywka-ekstraziolowa-do-wlosow-suchych-i-normalnych-ziola-i-witaminy/cms_t/?idt=7&idk=2

    kolor - ten przy głowie - wyszedł super i taki mi bardzo pasuje. chciałam mieć taki kolor na mój ślub, który już za 1,5 m-ca. ale teraz to już sama nie wiem, co robić. po hennarze włosy mi nie wypadały i nie swędziała skóra głowy, co jest dla mnie b. istotne, ponieważ mam chorą skórę...jednak będę musiała nałożyć chemiczną farbę - przynajmniej wiem jaki będzie efekt :) a po tym wszystkim to na pewno będę stosować hennarrę do skutku, bo właściwości ma nieziemskie :) zapach mi nie przeszkadzał (ja nie z tych), za to włosy wydają się zdrowsze i są bardziej zdyscyplinowane - nie potrzebuję prostownicy, bo są takie proste same od siebie, no i kolor nie wypłukuje się tak szybko ;) i nie wypadają, jak po farbach.

    OdpowiedzUsuń
  10. ojoj jak na ślub to nie można w żaden sposób ryzykować, w tym miejscu oddałabym się w ręcę zaufanego fryzjera o potem z powrotem henna :)
    Odżywka ma prościutki skład i nic nie powinno wpłynąć na hennę ale może najzwyczajniej w świecie włos z odżywka nie przyjął barwnika odpowiedzialnego za rudy kolorek, paskudna nauczka na przyszłość, mam nadzieję ze kolorek ślubny będzie Twoim wymarzonym:)

    OdpowiedzUsuń
  11. :) będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A jaki miałaś wyjściowy kolor? :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, do każdego staram się odnieść, Zapraszam do grona obserwujących, ja ze swojej strony na pewno zajrzę do Ciebie :))

adsense

Dołącz przez google

Blogi kosmetyczne

Blogger news

Follow Us

...

...