Kolor w wersji naturalnej - zdrowe włosy nie lubią chemii, szkodliwe składniki farb do włosów.

poniedziałek, 12 maja 2014

Moje włosy zdecydowanie za długo poddawane były chemicznej torturze farbowania. Postanowiłam to zmienić. Pisałam już o roślinnej koloryzacji henną. Dzisiaj postaram się bardziej zachęcić Was do zmiany podejścia w tej sferze. Moim zdaniem warto.

źródło http://www.besthairstyles2013.com

Mamy  na rynku  kilka  firm, które oferują naturalne  farby w wielu odcieniach: od blondu do głębokiej czerni.  Myślę że tych firm będzie coraz więcej bo fantastyczna moda na naturalną pielęgnację rozprzestrzenia się lotem błyskawicy.  Ala jak to zazwyczaj bywa w takich sytuacjach, pojawiają się też nieuczciwe firmy i nie do końca naturalne farby do włosów. 

Jak ja rozumiem stu - procentowo naturalny produkt do koloryzacji włosów?

 Moim zdaniem takim produktem jest henna Khadi czy Hesh, które są w 100% roślinne i nie zawierają chemii, aktywatorów, amoniaku itp..
  
Czy wobec tego każda inna farba nie zasługuje na takie miano?
Hmmm. To zależy jak chcemy to rozumieć.  Nie można przecież też przesadzać. Farba bez wybitnie szkodliwych substancji i z dużą zawartością składników odżywczych może być względnie naturalna i nie niszczyć włosów.  A które  szkodliwe składniki mam na myśli?

 Dużo teraz się mówi i pisze o farbach bez amoniaku. Produkty takie mają być lepsze dla naszych włosów. Ale mniej się mówi o tym, że w farbie musi być substancja która umożliwi wniknięcie barwnika.  Zamiast amoniaku stosuje się sole amonowe w produktach do koloryzacji.  
Monoetyloamina (etanoloamina, MEA, bo o niej mowa) jest nośnikiem nie koniecznie mniej szkodliwym jak amoniak. Farba bez amoniaku nie musi oznaczać koloryzacji bezpiecznej dla naszych włosów. Różnice między MEA a amoniakiem:
  • amoniak to substancja lotna o drażniącym zapachu,może podrażniać skórę i wywoływać duszność,ulatnia się jednak po 40 minutach, wnika na tyle głeboko do włosa, że może być używany do farbowania trwałego
  • MEA jest płynem silniejszym od amoniaku i nie wypłukuje się szybko, może pozostawiać  efekt rozpulchnionych (potocznie spalonych ) włosów po farbowaniu, nadaje się tylko do farbowania półtrwałego, głównie do odświeżania koloru
Wniosek ?
Kiedy chcemy radykalnie zmienić kolor włosów i tak będzie nam potrzebna farba z amoniakiem. Sole amonowe też są szkodliwe.  Co wybierzemy zależy w tym momencie od naszych oczekiwań. Zawsze jednak musimy pamiętać o pielęgnacji po farbowaniu - domknięciu łusek włosa i teście wrażliwości przed zabiegiem.

Kolejny szkodliwy składnik spotykany w farbach to:
  • parafenylenodiamina (PPD, aktywizator koloru który jest powszechnie uważany za rakotwórczy, odsyłam do spisu składników)
 I tutaj się uważam , że farba naturalna absolutnie nie powinna go zawierać.
Według International Journal of Cancer  osoby, które używają trwałych farb do włosów są dwukrotnie bardziej narażone na raka pęcherza. Używanie ciemnych farb przez długi okres czasu zwiększa ryzyko zachorowania na chłoniaka oraz szpiczaka mnogiego (nowotwór komórek plazmatycznych w szpiku kostnym). 

Jest to istotny argument chociaż dotyczy w znacznym stopniu osób które pracują w branży fryzjerskiej i narażone są na regularne działanie mocnych farb. Skąd jednak mamy wiedzieć jak bardzo jesteśmy wrażliwe na PPD? Lepiej zdrowiem nie ryzykować :)

Jak bardzo szkodzi PPD?

Przede wszystkim silnie uczula i może prowadzić do powstawania zmian skórnych - wysypka, podrażnienie, swędzenie. Dlatego tak ważne jest aby wykonywać test wrażliwości kiedy już farbujemy się chemicznie a w szczególności kiedy testujemy nową farbę.

Czego nie powinna jeszcze zawierać zdrowa farba do włosów?
  • smoły weglowej (dziegieć węglowy -słabo oczyszczony może być kancerogenny, ponadto wypłukuje tłuszcze,osłabia włosy
  • metali ciężkich np ołów - kancerogen i czynnik zakłócający funkcjonowanie układu hormonalnego
  • związków niklu
  • rezorcyny - związek alergogenny
 Jak znaleźć firmę która faktycznie oferuje naturalne farby do włosów?

Musimy trochę poszukać w internecie, na portalach społecznościowych, poczytac opinie, doszukac się składu. Niektóre firmy wykorzystują nazwy takie jak „naturalne” w celach marketingowych, a po czym okazuje się, że niczym się nie różnią od tradycyjnych, popularnych marek.


Wśród polecanych  marek mamy

Henny:

Ja na dzień dzisiejszy jestem wierna tej formie koloryzacji.  Nie planuję zmiany koloru włosów  i potrzebuję zdecydowanej regeneracji.
Farby
  •  Sanotint Light (ok. 60zł)- włoskiej firmy Cosval Italy,  farby dla alergików i kobiet w ciąży, bez parabenów, bez PPD, bez amoniaku i metali ciężkich, tutaj zainteresował mnie jeden kolorek, który powinien ładnie wyjść na rudych włosach
Intense auburn blond

Skład farby Sanotint Light (INCI) 

Woda, Cetearyl Alcohol, Ethanolamine, Polysorbate 80, Propylene Glycol, Isopropyl Stearate, Sodium Lauryl Sulfate (detergent syntetyczny) Ceteareth-30, Tetrasodium Edta(stabilizator) Parfum, Limonene, Benzyl Salicylate, Sodium Hydrosulfite, Panicum Miliaceum Extract(Ekstrakt z prosa zwyczajnego) Olea Europaea Leaf Extract(Ekstrakt z liści oliwek) Vitis Vinifera Extract, Betula Alba Extract(ekstrakt z brzozy) Calcium Pantothenate, Biotin (Biotyna)
Nie podoba mi się SLS w składzie. Reszta wygląda dość zachęcająco.
Farba roślinna do włosów-płomienna czerwień
Sante Płomienna czerwień
I tutaj bardzo obiecujący skład

Hydrolyzed Wheat Protein (Hydrolizowane Proteiny pszenne ) Algin (Alginat) [+/- Lawsonia Inermis (Henna CI 75480), Cassia Auriculata (Cassia) (henna cassia) Juglans Regia (Walnut Shell Powder)(zmielone łupiny orzecha laskowego) Indigofera Tinctoria (Indigo Leaves), Indigofera Argentea (Indigo Leaves), Rheum Undulatum (Rhubarb Root)(rabarbar kędzierzawy) Krameria Triandra (Rhatany Root), Coffea Arabica (Coffee)(kawa), Curcuma Longa (Curcuma Root), Beta Vulgaris (Beet Root)(burak zwyczajny)



Przyznam, że mnie kusi aby wypróbować :) 
Bardzo fajny roślinny skład :)


Farby apteczne naszych rodzimych producentów lub dystrybutorów - znajdziemy je w aptekach i sklepach internetowych

  • Biokap -  farby włoskiej firmy Biosline - dystrubucja w Polsce - firma Lab Pharma  z wysoką zawartością roślinnych składników,  - z rudych kolorków dojrzałam - miedziany w  kolorze curry 6.4 kasztanowy blond 7.4, składu poszczególnych kolorów nie ma na stronie (w tym miejscu polecam post o tym jak czytac numery na opakowaniach farb)

Miedziany w kolorze Curry 6.4
Kasztanowy blond 7.4
  •  Color&Soin (ok. 33zł) - bez parabenów, amoniaku, rezorcyny i silikonów, 28 odcieni, z rudych odcieni znalazłam miedziany blond, ciemny miedziany blond, składy podane sa na stronie
Miedziany blond
Ciemny miedziany blond
Przykładowy skład

Miedziany blond (8C): oleamina PEG-2. Aqua Purificata (woda destylowana), cocamide DEA(stabilizator) alkohol etylowy, glikol propylenu, etanoloamina, kwas oleinowy, siarczan sodu, TETRASODIUM EDTA, hydrolizowane białka roślinne (pszenica zwyczajna, soja, kukurydza, owies zwyczajny), izoaskorbinian sodu, 4-AMINO-2-HYDROksYTOLUEN(amina aromatyczna, z tego co wiem była zakazana, nie wiem jak jest teraz) p-AMINOfENOL, p-fenylenodwuamina, 2-METYLo­rezorcyna 4-chlororezorcyna

Mamy tutaj sporo chemii. Farba mało naturalna w moim odczuciu. Zresztą więcej o substancjach znajdziecie w zakładce lista składników. 

Ehhh...

Jak same widzicie różnie jest  z tym  farbami do włosów. Warto troszkę poczytać składy i wiedzieć czego lepiej w nich nie znaleźć. Jedno jest pewne. Nasze włosy nie przepadająza chemią. 

 Natomiast wybór metody farbowania, czy to będzie henna czy bezpieczna farba  należy już do Was. 

W kolejnym poście napiszę jakie są wady i zalety jednej i drugiej metody koloryzacji :)

Ciekawa jestem w jaki sposób farbujecie swoje czupryny?

5 komentarzy on "Kolor w wersji naturalnej - zdrowe włosy nie lubią chemii, szkodliwe składniki farb do włosów. "
  1. Użyłam kiedyś henny khadi i paskudna była :) Zapach przyprawił mnie o migrenę, babranie się z nakładaniem i trzymaniem 2h tylko mnie dobiło. Może zrobię jeszcze kiedyś podejście, ale na razie używam color&soin i sobie chwalę - kondycja włosów jest super, a i tak mniejsze zło niż typowe drogeryjne farby, które swego czasu przyprawiły mnie o niezłe wypadanie włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ziołowy zapaszek henny może irytować, wcale się Tobie nie dziwię;)ja jestem dość odporna ale nie zakładam, że już nigdy nic innego do koloryzacji nie użyję, jestem na etapie regeneracji i na razie zostaje henna właśnie ze względu na wypadanie włosów ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. szczęściara ;), ja jestem uzależniona od rudego i bez koloryzacji nie uzyskam wymarzonego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Farbowałam henną, ale niestety muszę myć codziennie. Ze względu na przetłuszczanie. Kolor szybko się zmywa. Na basenie płynie ze mnie kolorowa woda z włosów. A szkoda bo henna daje soczysty kolor i połysk. Tych wymienionych powyżej nie używałam. Ile czasu utrzymuje się kolor?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, do każdego staram się odnieść, Zapraszam do grona obserwujących, ja ze swojej strony na pewno zajrzę do Ciebie :))

adsense

Dołącz przez google

Blogi kosmetyczne

Blogger news

Follow Us

...

...