Róż do policzków. Mac Blush matte melba. Moja recenzja.

niedziela, 27 kwietnia 2014
Puder mineralny firmy Mac recenzowałam wcześniej.  Dzisiaj napiszę o innym fantastycznym kosmetyku jakim jest róż do policzków Blush Matte w odcieniu brzoskwiniowym. 

Róże Maca dostępne są w wielu odcieniach i rodzajach - od matowych do połyskujących. 
Oferta kanadyjskiej firmy obejmuje:
  • matowe róże do policzków (matte) - tutaj moja Melba
  • wykończenie satynowe (satin)
  • chłodne odcienie (frost)
  • wykończenie półtransparentne (sheertone) oraz wersja z połyskiem (sheertone shimmer) 
Ja wybrałam matujący odcień ciepłej brzoskwini. Kolor pasujący do moich rudych włosów. Myślę, że równie odpowiedni na wiosnę i lato. Myślałam również o odcieniu koralowym ale ostatecznie padło na melbę. 


I w tym miejscu mała ciekawostka. Przeszukując internet w poszukiwaniu tłumaczenia melba trafiłam na słodkie co nieco.   Okazuje się, że melba to pyszny deser z waniliowych lodów z brzoskwinią w malinowym soku. Mniam!

Wracając do Maca . Na zdjęciu w kasetce ten kolor prezentuje się intensywnie ale w rzeczywistości na twarzy można uzyskać delikatny efekt. I to jest wielka zaleta tego produktu podobnie jak i pudrów firmy MAC. Kolor na skórze możemy budować stopniowo i z różną intensywnością w zależności od upodobań. 

Osobiście jestem zwolenniczką zasady ' im mniej tym lepiej' tymbardziej, że przy rudych włosach i jasnej cerze mocny makijaż może wyglądać komicznie. 

Jak wygląda puder na policzkach? Odsyłam do poprzedniego postu.  


 



Dlaczego warto wydać ok. 100zł na róż do policzków skoro na rynku jest tyle innych dobrych produktów?

Hmmm. Kiedyś wychodziłam z założenia że nie warto inwestować w tak drogie kosmetyki i wybierałam tańsze które nie raz zawodziły. Często też było tak, że kosmetyk lądował w szufladzie a ja kupowałam kolejny.  Nie znaczy to oczywiście, że teraz kupuję tylko i wyłącznie markowe, drogie produkty. Nie jestem też milionerką.  Są jednak takie kosmetyki jak puder, róż, cienie, które są na tyle wydajne, że ten koszt jest jednorazowy raz na dłuższy czas.  

Co więcej?

Róż firmy Mac:
  •  łatwo i równomiernie się rozprowadza, nie kruszy się, jest na tyle 'mocny', że przy upadku na podłogę ( taki upadek 'o zgrozo'! mi się zdarzył ) nic się z nim nie stało (ale nie sprawdzajcie tego w domu ;))
  •  jest dobrze napigmentowany, kolor można dowolnie stopniować
  •  lekko matuje, nie zapycha, jest bardzo wydajny i w takim odniesieniu cena mniej straszy
Minusy
  • cena mimo wszystko - ok.90/100zł
  • dostępność - internet/większe miasta
  •  lekkie osypywanie się przy aplikacji, w zasadzie to naturalne pylenie różu, przeszkadza kiedy nakładamy jednorazowo za dużą ilość 

Moja ocena różu do policzków Mac Blush Matte Melba



 
2 komentarze on "Róż do policzków. Mac Blush matte melba. Moja recenzja."
  1. W moim przypadku róż musi być różowy. Nie żadne morele,korale czy inne cegiełki. Najlepiej jeśli jest to baby pink :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie takie róże brzoskwiniowe bo w odcień różu mi nie pasuje
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, do każdego staram się odnieść, Zapraszam do grona obserwujących, ja ze swojej strony na pewno zajrzę do Ciebie :))

adsense

Dołącz przez google

Blogi kosmetyczne

Blogger news

Follow Us

...

...