Siemię lniane i jego fantastyczny wpływ na włosy - naturalna alternatywa dla drogeryjnego jedwabiu.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Siemię lniane kojarzy mi się z nieco glutowatą zawiesinką używaną głównie do picia przy problemach z przewodem pokarmowym. Okazuje się jednak że z powodzeniem może być w tej formie stosowane jako maska do włosów. Ja polubiłam od pierwszego zastosowania.

 Kilka słów na początek.

Siemię lniane to inaczej nasiona lnu zwyczajnego o wielkości ok. 3 mm i szarobrązowym kolorze. Szeroko stosowane w medycynie naturalnej do leczenia schorzeń przewodu pokarmowego. Zawierają cenne wielonienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę B1 i B6, żelazo, cynk i  wapń, sporo błonnika i cennego białka.

Działanie nasion lnu w odniesieniu do pielęgnacji skóry i włosów można podzielić na dwa rodzaje
  • odżywianie od wewnątrz (spożywanie siemienia) - na tym skupię się w osobnym poście
  • odżywianie od zewnątrz  - maska z siemienia, płukanka - o tym dzisiaj
Siemię lniane dostaniemy w każdej aptece w formie nasion lub też wersję zmieloną. Ja kupuję nasionka ze względu na to, że związki w nich zawarte szybko się utleniają i tracą na wartości. Jeżeli musimy mielić nasiona w celach spożywczych czy pielęgnacyjnych róbmy to  krótko przed zastosowaniem.   

Kolejna kwestia - odmiana siemienia

Mamy siemię brązowe i odmianę w kolorze złocistym tzw. siemię budwigowe.  To pierwsze jest najbardziej popularne, to drugie trudniej dostać. Czytałam, że odmiana złocista jest bardziej wartościowa i delikatna w smaku ale myślę że nie trzeba sobie tym tak bardzo zaprzątać głowy. Jak nam się uda kupić odmianę złocistą - to spróbujmy.  Ja na razie jeszcze nie trafiłam. 


I wreszcie przepisy
Płukanka na włosy z siemienia lnianego
  • siemię lniane w nasionach, 4 łyżki
  • 2 szklanki wody
 Nasionka zalewam gotującą wodą i zostawiam do przestygnięcia. Nieco zagęszczoną wodę w brązowawym kolorku odcedzam i płuczę włosy po umyciu. Ja nie mam potrzeby dodatkowego zmywania płukanki wiec zostawiam ją w takiej formie na głowie.  Włoski po takiej płukance są kapitalnie ujarzmione. Lepiej się układają. Są gładkie i nawilżone.

Maseczka na włosy z siemienia lnianego

  • 2 łyżki nasiona siemienia
  • szklanka wody
Nasiona zalewam wodą i gotuję do momentu zagęszczenia wody. Powstaje charakterystyczna galaretka . Nasionka  odcedzam (sitko, gaza) a żel nakładam na umyte, wilgotne włosy. 

W praktyce przyznaję, że mam problem z odcedzeniem galaretki przez sitko. Próbowałam też wykorzystać bandaż elastyczny. Może wystarczy zwykła gaza. Będę próbować. 

Maseczkę można trzymać na włosach w zależności od możliwości. Myślę, że pół godzinki wystarczy. Po tym czasie zmywam siemię a po wysuszeniu cieszę się pięknymi włosami :)

W ten sam sposób robię maseczką na buzię. Nie ma jednak potrzeby odcedzania nasionek. Maseczka fajnie nawilża i napina twarz. Polecam w szczególności posiadaczkom suchej skóry. 

 Podałam najprostszy sposób na maskę z nasion lnu ale maskę można śmiało wzbogacać. Wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy osiągnąć, 
  • dla wzmocnienia działania odżywiającego możemy dodać olej jojoba, awokado, glicerynę, masło Shea lub naszą codzienną ulubioną odżywkę do włosów
  • dla zwiększenia gęstości - lecytynę, może to być lecytyna sojowa ze sklepu ecospa.pl
  • dla nadania aromatu i jednocześnie w roli konserwanta - olejki eteryczne : lawendowy, cynamonowy, różany, cytrynowy
  • w roli konserwanta witamina E w formie olejku
  • dla uwydatnienia skrętu włosów - sok lub galaretka z aloesu, sól epsom
Mnie spośród tych składników zainteresowała sól epsom.  Znalazłam ją w ofercie http://www.floatspa.pl .

Sól epsońska ze względu na zawartość jonów magnezu i siarki posiada szerokie zastosowanie. W maseczce do włosów działa antybakteryjnie, antyłojotokowo i przy okazji zwiększa objętość włosów. W pielęgnacji ciała może być wykorzystywana do peelingu. Hmmm. Postaram się ja zdobyć i napiszę Wam jak sprawdza się na włosach w połączeniu z siemieniem lnianym :)

A Wy kobietki  spotkałyście się z nasionami lnu zwyczajnego? 









2 komentarze on "Siemię lniane i jego fantastyczny wpływ na włosy - naturalna alternatywa dla drogeryjnego jedwabiu. "
  1. moja koleżanka stosowala to na wlosy, bylam zaskoczona, że coś takiego moze mieć dobry wplyw na wlosy. kiedys moze i ja sprobuję :)
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj może może, koniecznie sróbuj :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, do każdego staram się odnieść, Zapraszam do grona obserwujących, ja ze swojej strony na pewno zajrzę do Ciebie :))

adsense

Dołącz przez google

Blogi kosmetyczne

Blogger news

Follow Us

...

...